15, sty 2026
Odnawialne Źródła Energii OZE od podszewki

W magazynie Anity Gargas gościem był pan inżynier Piotr Grądzik ekspert od sieci energetycznych ich bezpieczeństwa energetycznego który przez ponad dekadę był inżynierem dyspozycji mocy niemieckiej sieci przesyłowej ale również był stażystą w innych sektorach energetyki m. in. w elektrowni atomowej w Niemczech. Jego zadaniem była stabilizacja niemieckich sieci energetycznych gdy produkcja energii elektrycznej z OZE wymyka się spod kontroli, gdy było jej po prostu za dużo i przeciążała sieć energetyczną.

Gość magazynu zaznaczył że w mediach OZE jest przedstawione w bardzo dużym uproszczeniu, wiatr wieje za darmo, słońce nie wystawia rachunków ale niestety wielkie mankamenty tkwią w szczegółach. Gdyby dzisiaj w 2026 roku była ogólnoeuropejska awaria internetu to system energetyczny nie mógłby funkcjonować zostałby położony na tak na przysłowiowe łopatki. Każdy dodatkowy panel fotowoltaiczny, każda dodatkowa farma fotowoltaiczna zainstalowana sprawia że tego marnowanego prądu będzie coraz więcej. W Niemczech w 2024 roku zmarnowane zostało około 10 TWh energii elektrycznej która wystarczyła by na zasilenie miasta wielkości Berlina przez rok. Ekspert zaznacza że na pewno powinniśmy coś szybko zmienić bo dojdziemy do ściany jak doszły już do niej Niemcy, a Polska za chwilę do tej ściany dojedzie. Na chwilę obecną najlepszy magazynem energii jest hałda węgla. Brzmi to ironicznie a naprawdę tak jest, zaznaczył Piotr Grądzik.

O kosztach, ryzykach i iluzjach zielonej energii rozmawiają Anita Gargas i Piotr Grądzik. Zapraszamy na materiał wideo.

Ogólna ocena:
Oceń stronę
[Ilość głosów: 0 Średnia ocena: 0]
4, sie 2025
Więcej energii ze źródeł kopalnych w pierwszym półroczu 2025 r.

Analiza trendów zużycia energii i paliw kopalnych w Niemczech w pierwszym półroczu 2025 r.

Z analizy trendów zużycia energii i paliw kopalnych Routers podał że w Niemczech w pierwszej połowie 2025 r. nastąpił wzrost zużycia energii o 2,3%. Informacje na te podała grupa statystyczna AGEB. Wzrost ten wynika z chłodniejszego półrocza niż zazwyczaj i niewielkiego wzrostu wydajności gospodarczej.
Jak wynika z raportu AGEB w miesiącach styczeń – czerwiec 2025 r. zużycie energii w największej gospodarce Europy wzrosło do 187,3 mln ton ekwiwalentu węgla ze 183,1 mln w stosunku do analogicznych pierwszych sześciu miesięcy roku wcześniejszego.

W pierwszej połowie 2025 r. w Niemczech aby zrekompensować spadki związane z pogodą w wytwarzaniu energii wiatrowej i wodnej zwiększyła się potrzeba energii konwencjonalnej dlatego też zużycie paliw kopanych wzrosło:

  • gazu ziemnego o 4,7%,
  • lekkiego oleju opałowego o prawie 18%.
  • nakłady węglowe w elektrowniach wzrosły o 23%,

Natomiast zużycie energii fotowoltaicznej zwiększyło się o 25%.

Z drugiej strony przemysł stalowy zużywał o 12% mniej węgla kamiennego, zgodnie z niższą produkcją żelaza.
AGEB oszacował, że wzrost produkcji elektrowni cieplnych spowodował wzrost emisji CO2 o 2,6% w ciągu sześciu miesięcy.

* Zużycia energii podawane jest w jednostkach ekwiwalentu węgla o wartościach miliona ton. Jedna jednostka równa się 29.308 PJ (peta joul). Tabela umożliwia zaokrąglanie błędów.

Źródło: https://www.reuters.com/business/energy/germanys-energy-use-rises-23-first-half-2025-2025-07-29/

Spadek zainteresowania zielonym wodorem.

Również na stronie Routers w materiale wideo został poruszony temat zielonego wodoru.

Globalni deweloperzy zielonego wodoru odwołują projekty i ograniczają inwestycje, co oznacza że świat może być zmuszony do poleganiu na paliwach kopalnych dłużej niż to zostało zaplanowane. Trudne dla wielu branż, które były postrzegane jako idealni kandydaci na zielony wodór, odkryli że przejście na to paliwo wygląda na zbyt kosztowne. Niemiecka kuźnia stali Dirostahl która jest zależna od gazu ziemnego którym to zasila swoje piece do obróbki stali, w przyszłości zamierzała zastąpić gaz ziemny zielonym wodorem. Ale dyrektor generalny Roman Diederichs twierdzi, że przeszkoda w wdrożeniu zielonego wodoru jest obecnie nie do pokonania. „Jeden z dużych pieców zużywał by około 700 kilogramów wodoru dziennie, więc to nie jest przyszłość. Potrzebowalibyśmy jakiegoś rurociągu, ale te rurociągi nie istnieją do tej pory. „Dodając do wypowiedzi, wodór ma tendencję do wycieku, powodując ryzykowny transport. Jest również trudny do przechowywania, ponieważ wymaga zbiorników wysokociśnieniowych chłodzonych bardzo niskimi temperaturami. Roman Diederichs twierdzi, że cena na obecną chwilę jest kolejnym problemem. Prognozy pokazują, że cena zielonego wodoru kosztować będzie około pięć razy więcej od gazu ziemnego za MWh (megawatogodzinę). Oznacza to, że zamiana na zielony wodór sprawi, że będą jak przedsiębiorstwo mniej konkurencyjni na arenie międzynarodowej w stosunku do podobnych przedsiębiorstw zasilanych gazem ziemnym.

Zielony wodór jest wytwarzany przez elektrolizę, która dzieli wodę na wodór i tlen przy użyciu energii elektrycznej z odnawialnych źródeł energii. Wiele rządów od dawna wspiera jego rozwój, aby pomóc w dekarbonizacji energii, transportu i przemysłu.

Peter Schniering , dyrektor generalny niemieckiego think tanku non-profit Future Cleantech Architects, mówi jak się okazuje, wodór nie jest zbyt dobry jako paliwo. „Wielkie nadzieje, które były związane z zielonym wodorem, nie zmaterializowały się. Potrzeba dużo czystej energii elektrycznej, aby wyprodukować zielony wodór. Energia elektryczna ta jest nadal poszukiwana, w dużym popycie na całym świecie, ponieważ wiele sektorów się elektryfikuje.

W Europie niektóre kraje zmniejszyły swoje ambicje w stosunku do energii z zielonego wodoru. Włoch niedawno przesunęły ponad 600 milionów euro w funduszach po pandemii z wodoru na biometanol. W kwietniu Francja obniżyła swój cel w zakresie elektrolizy wodorowej w perspektywie do 2030 r. o ponad 30 %.

Ogólna ocena:
Oceń stronę
[Ilość głosów: 0 Średnia ocena: 0]
22, lut 2025
Co jeśli zamiast globalnego ocieplenia przyjdzie mini epoka lodowcowa?

Większość narracji mainstreamu mówi o ograniczeniu CO2, który to jest okrzykniętym największym wrogiem i prowadzi do globalnego ocieplenia.

Co jeśli globalnego ocieplenia nie będzie?

A co jeśli ci naukowcy i pseudo naukowcy się mylą? Czy zamiast globalnego ocieplenia nastąpi mini epoka lodowcowa na półkuli północnej, czyli również prawdopodobnie i w Polsce?

Światowej klasy naukowców odnotowują zmniejszającą się aktywność cyklu słonecznego. W związku z tym jeśli ten cykl będzie nadal postępował, to do roku 2050 półkula północna będzie przechodziła przez mini epokę lodowcową, a nie globalne ocieplenie.

Zmniejszanie aktywności słońca powiązane jest również ze masowym zwiększaniem aktywności wulkanicznej i możliwością dalszego obniżania temperatury ziemi, powstania tzw. wulkanicznej zimy przez brak docierania promieni słonecznych do ziemi.

Badania cykli Martina Armstronga

Badacz cykli Martin Armstrong w związku z tym uważa, że będą narastać problemy z żywnością, który ten problem jest już odzwierciedlany w transakcjach terminowych na giełdzie.

„Zmierzamy w kierunku bardziej aktywnego okresu wulkanicznego, a to zwiększa ryzyko zimy wulkanicznej, podczas której nie będzie plonów i zabraknie żywności. Polecam gromadzenie zapasów żywności na co najmniej dwa lata. Nasze modele pszenicy ostrzegają, że ten rok jest rokiem zmiany kierunku i możemy spodziewać się niedoboru do 2028 r.”.

„Rosną obawy dotyczące superwulkanu we Włoszech, który wydaje się budzić do życia. Włoski superwulkan Campi Flegrei wywołał trzęsienie ziemi o skali 4,4. Miało ono miejsce na głębokości 3 kilometrów, co jest najsilniejszym trzęsieniem ziemi, jakie nawiedziło ten obszar w ciągu ostatnich 40 lat, zgodnie z danymi INGV. Trzęsienie ziemi jest częścią trwającej „burzy sejsmicznej”, która w ciągu ostatnich 48 godzin doprowadziła do ponad tuzina zdarzeń o sile powyżej 2,0. Erupcja Wezuwiusza, który pogrzebał Pompeje w 79 r. n.e., jest związana z tym regionem. Jeśli chodzi o superwulkan Yellowstone, to wykazuje on pewną niewielką aktywność, ale na razie nic poważnego. W styczniu 2025 r. stacje sejsmograficzne Uniwersytetu Utah, odpowiedzialne za działanie i analizę sieci sejsmicznej Yellowstone, zlokalizowały 56 trzęsień ziemi w regionie Parku Narodowego Yellowstone. Największym wydarzeniem miesiąca było niewielkie trzęsienie ziemi o sile 3,7. Włochy są poważniejszym problemem”.

https://www.express.co.uk/news/world/1059446/Volcano-eruption-warning-Italy-Naples-Campi-Flegrei-supervolcano-Mount-Vesuvius

„Zaczynamy być świadkami wzrostu aktywności wulkanicznej, gdy wchodzimy w minimum słoneczne. Miejmy nadzieję, że nie czeka nas katastrofalny okres zimy wulkanicznej. Takie wydarzenia mogą mieć miejsce nawet w ciągu zaledwie jednej dekady”.

Badania cykli słonecznych Valentiny Zharkovej

Kolejna badaczka cykli słonecznych Valentina Zharkova przedstawia problemy zmniejszania aktywności cykli słonecznych w materiale wideo.

Valentina Zharkova w wywiadzie stwierdziła, iż w latach 2028-2042 nastąpią braki w dostępnej żywności ze względu na minimum słoneczne i skrócenie się okresu wegetacji roślin. Około 2031 roku cykl słoneczny ma osiągnąć minimum z prawie zerową aktywnością, co przesunie fronty zimna aż do równika, co doprowadzi do problemów rolniczych również na południowej półkuli. Podała, iż jest to już widoczne z opadami w Kalifornii, RPA czy Australii gdzie opady śniegu zasadniczo nie występują.

Co to oznacza mini epoka lodowcowa dla ludności krajów półkuli północnej?

Krótko mówiąc, jeżeli to okaże się prawdziwe, to trzeba mieć świadomość, że bez źródeł ciepła i prądu opartych na węglu, gazie ziemnym i węglowodorach większość ludzi zginie na terenie dotkniętą tą mini epoką lodowcową, bo energii z tzw. OZE nie będzie. Nie będzie żywności albo będzie bardzo droga. Choć czas do prognozowanego gwałtownego załamania klimatycznego jest niewielki, to mam nadzieję, że scenariusze te okażą się nie do końca prawdziwe lub nie będą aż tak tragiczne. Niestety badania tych wspomnianych naukowców są bardzo przekonywujące i niestety nie można niczego wykluczyć.

O zmianach biegunowości pola geomagnetycznego

Ogólna ocena:
Oceń stronę
[Ilość głosów: 1 Średnia ocena: 5]
Agroenergia. Mikroinstalacje, pompy ciepła i towarzyszące magazyny energii
9, cze 2022
Słabe zainteresowanie programem AgroEnergia

Po przeszło 8 miesiącach od uruchomienia ogólnopolskiego programu Agroenergia (od 01.10.2021 r.) zainteresowanie programem jest słabe, zostało wykorzystane dopiero 1,115 mln zł czyli około 0,56 % z całkowitej puli budżetu programu 200 mln zł.

W ramach prowadzonego naboru wniosków w Programie „Agroenergia. Część 1) Mikroinstalacje, pompy ciepła i towarzyszące magazyny energii” zostało złożonych 82 wnioski na łączną kwotę dotacji 1.115.899,31 zł.

Dla 57 zadań zostało przyznane dofinansowanie w wysokości 812.275,78 zł.

12 wniosków zostało odrzuconych z powodu niespełnienia warunków Programu, a 9 wnioskodawców złożyło rezygnację z udziału w Programie. Na chwilę obecną 4 wnioski pozostają w trakcie uzupełnienia.

Środki finansowe w wysokości 193.986,80 zł zostały wypłacone dla 18 Beneficjentów.

Być może zachętą i zwiększeniem ilości wniosków było by w 100% dofinansowanie do 1000 zł audytu energetycznego tak jak w programie czyste powietrze.

Źródło: https://www.wfos.krakow.pl/informacja-ws-agroenergii-czesc-1-mikroinstalacje-pompy-ciepla-i-towarzyszace-magazyny-energii/

Ogólna ocena:
Oceń stronę
[Ilość głosów: 0 Średnia ocena: 0]
Panele fotowoltaiczne PV
7, lip 2021
Problemy polskiej fotowoltaiki i sieci energetycznych

Według ostatnich dostępnych danych na dzień 30 kwietnia 2021 roku moc zainstalowana fotowoltaiki w Krajowym Systemie Elektroenergetycznym wyniosła 4,69 GW. Biorąc pod uwagę, że jeszcze w 2015 roku moc zainstalowana elektrowni fotowoltaicznych w Polsce nie przekraczała 100 MW, to ta ilość jest bardzo duża. Ostatnie lata to prawdziwa rewolucja, którą wspierają m.in. kolejne edycje programu „Mój Prąd”. Ale nie tylko prosumenci programu „Mój Prąd” dostarczają duże ilości prądu do sieci, wiele przedsiębiorstw posiadających duże instalacje PV (na własne potrzeby produkcyjne) produkują po godzinach swojej pracy też lokalnie duże ilości prądu.

Fotowoltaiczna rewolucja to jeden z największych energetycznych sukcesów obecnego rządu. Problem w tym, że dalsze nabijanie statystyki bardzo preferencyjnymi warunkami dla prosumentów i firm rodzi coraz większe problemy zarówno dla sieci, jak i dla samych producentów prądu ze słońca. Odpowiedzialna budowa systemu elektroenergetycznego to jednak nie tylko statystyki z dużej produkcji w wybranych momentach roku. To proces bardziej złożony, rozwój instalacji fotowoltaicznych w Polsce, w dotychczasowej formie staje się dość problematyczny.

Sytuację można porównać nieco do otwarcia szerokiego, bezkolizyjnego fragmentu drogi, który można z pompą otworzyć, w mediach i propagandowo wygląda świetnie i podbija statystyki dróg w systemie. Problem polega jednak na tym, że auta chwilę dalej trafiają na zwężenia tzw. „wąskie gardło” i problem korków wcale się nie rozwiązuje.
Owym wąskim gardłem w systemach elektroenergetycznych jest sama sieć przesyłowa. Bum fotowoltaiczny w Polsce rozpoczął się w momencie, gdy ów sieć nie była po prostu na to dostosowana. Instalacje PV z jednej strony są bardzo rozproszone po całej Polsce, lecz z drugiej strony są lokalnie mocno skoncentrowane. W efekcie nagle do lokalnej starej sieci może trafiać spora ilość produkowanego prądu przez lokalnych przedsiębiorców oraz przez prosumentów programu „Mój prąd” których liczba w marcu 2021 roku przekroczyła w Polsce już pół miliona.

Pół biedy z przedsiębiorstwami, które większą część produkcji prądu zużywają na własne potrzeby. Większy problem stanowią instalacje prosumentów domowych z programu „Mój Prąd” bo produkcja prądu nie jest zużywana na bieżąco tylko w dużych ilościach oddawana do sieci i na bardzo preferencyjnych warunkach wykorzystywana w dowolnym momencie roku, najczęściej jesienno-zimowym. Szczyt produkcji odbiega od szczytu zapotrzebowania domowników i duża produkcja z przydomowych instalacji momentami sieć po prostu „zapycha”. Efektem jest wzrost napięcia w sieci, a w skrajnych przypadkach wyłączenie części przydomowych instalacji przez inwerter, czyli brak możliwości produkcji „na zapas” energii.

Rozwiązaniem są inwestycje w sieci przesyłowe, jednak wymagałoby to ogromnych inwestycji ogólnopolskich, których nie da się rozwiązać w jeden dzień, a przy obecnym ogromie wydatków związanych z transformacją polskiej energetyki sieci zapewne jak do tej pory będą traktowane po macoszemu.

Dalsze intensywne dotowanie rozwoju przydomowych instalacji w takim kształcie jak obecnie jest nieodpowiedzialne. Dziwi także, że rząd wzbrania się przed objęciem programem np. przydomowych magazynów energii, które problem ten częściowo by przynajmniej łagodziły. Magazyny wypłaszczają szczyty. Takim prostym rozwiązaniem stosowanym w różnych krajach np. Holandii jest magazynowanie energii elektrycznej w kołach zamachowych. Energia elektryczna może być magazynowana w postaci energii kinetycznej koła zamachowego (flywheel). Pojemność takiego magazynu zależy od wirującej masy, jej kształtu oraz prędkości obrotów. Wirująca masa jest połączona z silnikiem – generatorem, który rozpędza koło w fazie ładowania i przyhamowuje w trakcie rozładowywania magazynu. Takie magazyny mogą mieć sprawność powyżej 80% i współczynnik samo rozładowania mniejszy niż 3%/h. Przy zastosowaniu nadprzewodzącego, magnetycznego łożyska pozwala na redukcję współczynnika samo rozładowania do wartości mniejszej niż 0,5%/h. Magazyny energii (w jakiej formie nie wiadomo) zgodnie z przekładanymi zapowiedziami do programu trafią jednak dopiero w czwartej edycji, a nie w trzeciej jak wcześniej zapowiadano.

Źródło: https://www.bankier.pl/wiadomosc/Fotowoltaika-zmiany-w-prawie-Rzad-przycina-dotacje-8148712.html

Ogólna ocena:
Oceń stronę
[Ilość głosów: 0 Średnia ocena: 0]
Po 12 latach szwedzka gmina sprzedaje turbiny wiatrowe, inwestycja nieopłacalna!
17, wrz 2020
Pompy ciepła, fotowoltaika i kolektory słoneczne w Bielsku-Białej

Od 7 września wystartował duży projekt mający na celu poprawę jakości powietrza na terenie miasta Bielsko-Biała, dzięki któremu będzie można uzyskać dopłaty do łącznej ilości 1000 sztuk instalacji odnawialnych źródeł energii w Bielsku-Białej. Nabór zostanie zakończony w dniu 7 października 2020 o godz. 18.00.

Plan i środki:

Realizacja projektu planowana jest na lata 2020-2022. Całkowita wartość wynosi 15 156 250 zł. Bielsko-Biała otrzyma ze środków UE dofinansowanie w wysokości do 95 procent wartości projektu, tj. do 14 398 437,50 zł, natomiast wkład własny miasta wynosić będzie 5 procent, tj. 757 812,50 zł.

Kto się może starać o dopłaty:

Mieszkaniec Bielska-Białej posiadający tytuł prawny do jednorodzinnego budynku mieszkalnego położonego na terenie Bielska-Białej. Dofinansowana instalacja będzie zamontowana w tym budynku, a wytworzona energia elektryczna i cieplna będzie wykorzystana tylko na potrzeby bytowe mieszkańców.

Limity kwotowe kosztów kwalifikowanych oraz wynikające z nich limity wysokości grantów:

  • Grant maksymalnie do 28 500 zł na dowolną pompę ciepła na potrzeby ogrzewania i ciepłej wody użytkowej, bądź tylko c.o.;
  • grant maksymalnie do 7 125 zł na pompę ciepłej wody użytkowej;
  • grant maksymalnie do 9 500 zł na kolektory słoneczne,
  • grant maksymalnie do 14 250 zł na instalację fotowoltaiczną.

Możliwe jest dofinansowanie więcej niż jednego rodzaju mikro instalacji odnawialnego źródła energii dla jednego budynku (kolektory słoneczne, panele fotowoltaiczne, jedna dowolna pompa ciepła).

Szacowane wykorzystanie środków na mikro instalacje:

  • 610 instalacji fotowoltaicznych (panele fotowoltaiczne) przeznaczonych do produkcji energii elektrycznej,
  • 150 instalacji solarnych (kolektory słoneczne) przeznaczonych do produkcji energii cieplnej na potrzeby podgrzewania ciepłej wody użytkowej,
  • 130 pomp ciepła do c.o. lub do c.o. wraz z c.w.u. przeznaczonych do produkcji energii cieplnej na potrzeby centralnego ogrzewania, lub centralnego ogrzewania wraz z c.w.u.,
  • 110 pomp ciepła do c.w.u. przeznaczonych do produkcji energii cieplnej na potrzeby podgrzewania c.w.u.

Szczegółowych informacji na ten temat udziela Wydział Ochrony Środowiska i Energii Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej. Tel:334971717 lub na stronie https://www.miastodobrejenergii.pl/aktualnosci/ogloszenie-o-naborze-wnioskow-do-programu-oze/

Ogólna ocena:
Oceń stronę
[Ilość głosów: 0 Średnia ocena: 0]
Zwiększając efektywność energetyczna można obniżyć koszty o połowę?
28, sie 2020
Zbyt wysokie koszty poprawy efektywności energetycznej w domach

Holandia bogatszy kraj od Polski, na zlecenie rządu przeprowadziła analizy ekonomiczne, z których wynika, że bez obniżenia kosztów inwestycyjnych i znaczących zachęt ze strony państwa inwestycje w zwiększenie efektywności energetycznej w istniejących budynkach nie są opłacalne i bez dodatkowego wsparcia nie uda się zrealizować celów jeśli chodzi o efektywność energetyczną w jedno i wielorodzinnym budownictwie mieszkaniowym.

Z badania wykonanego przez Amsterdam School of Real Estate (ASRE) wynika, że brak opłacalności występuje nie tylko w przypadku gospodarstw domowych konsumujących mniejsze ilości energii, ale także w większych gospodarstwach domowych takie inwestycje nie dadzą oszczędności, które zachęciłyby do poniesienia wydatków związanych z poprawą efektywności energetycznej i uniezależnienia się od zewnętrznych dostawców energii.

Holenderska rządowa agencja środowiskowa PBL podaje przy tym przykład inwestycji skutkujących zwiększeniem efektywności energetycznej gospodarstwa domowego z poziom D na B, zapewnionego dzięki montażowi instalacji fotowoltaicznej i pompy ciepła przy tzw. korzystnym oprocentowaniu pożyczki. Takie inwestycje mają prowadzić do spadku miesięcznych rachunków za energię do około 50 euro.

Jednak gdy podzielimy te 50 euro miesięcznych oszczędności z bardzo dużymi kosztami inwestycyjnymi szacowanych przez agencję środowiskową PBL na średnio na 35 tys. euro, to minimalny okres 30 lat, nie pozwoli na zwrot relatywnie wysokich kosztów, bo zwrot kosztów przy tak dużych kosztach inwestycyjnych wynosi 700 miesięcy, a więc około 60 lat. Koszt inwestycji musiałby być połowę niższy, aby inwestycja zwróciła się po 30 latach.

Holenderska agencja środowiskowa wskazuje, że oprócz niższych kosztów inwestycyjnych oraz dotacji bodźcem dla gospodarstw domowych do inwestycji w efektywność energetyczną mogą być np. regulacje wprowadzające obowiązek przedstawienia świadectwa (certyfikatu) energetycznego przy sprzedaży domu.

Źródło: http://gramwzielone.pl/dom-energooszczedny/103706/holandia-zbyt-wysokie-koszty-poprawy-efektywnosci-energetycznej-w-domach

Ogólna ocena:
Oceń stronę
[Ilość głosów: 0 Średnia ocena: 0]
Po 12 latach szwedzka gmina sprzedaje turbiny wiatrowe, inwestycja nieopłacalna!
14, cze 2020
20 procent rachunku za prąd niemieckiego odbiorcy to koszty OZE!

Wcześniej wspomniano o nieskutecznych niemieckich inwestycjach w odnawialne źródła energii! Tak teraz pojawił się nowy mocny komentarz współtwórcy zielonego niemieckiego ładu. Hans Josel Fell, który obecnie kieruje berlińską grupą Energy Watch Group, wzywa do radykalnego przeglądu zielonych finansów. Twierdzi, że niemieccy odbiorcy energii ponoszą zbyt duży ciężar finansowych dopłat w swoich rachunkach za prąd, a koszty będą niestety wzrastać. Obecnie około 20% rachunku za prąd przeciętnego niemieckiego odbiorcy to właśnie koszty dopłat do OZE. Obecnie za jedną kWh niemiecki odbiorca średnio płaci 31,4 eurocenty (około 1,4 zł, czyli ponad 2,5-krotnie więcej niż polski odbiorca), z czego aż 6,7 eurocentów stanowią koszty zielonych opłat. Wysokie i gwarantowane płatności na rzecz inwestorów w zieloną energię to bardzo duży problem. Padają zarzuty, że kraj osiągnął niewiele w zestawieniu z kosztami, jakie musiał ponieść.

Drugim pojawiającym się na horyzoncie bardzo dużym problemem w Niemczech to kwestia recyklingu zużytych łopat (skrzydeł) od przestarzałych turbin wiatrowych, które są tworzone ze specyficznego włókna szklanego. W 2020 roku kończą się pierwsze 20-letnie kontrakty na dopłaty dla producentów OZE. Już niedługo Niemcy mogą mieć bardzo duży problem z zużytymi częściami z infrastruktury OZE. Oby ten szmelc nie trafił do Polski!

Źródło: https://energetyka24.com/finansowanie-zielonej-energii-w-niemczech-staje-sie-zbyt-duzym-obciazeniem-komentarz

Aktualizacja 14.09.2020:

Kanclerz Niemiec Angela Merkel, mówiąc, że Niemcy nie będą miały innego wyjścia, jak tylko zaakceptować cele wyznaczone przez Komisję, ostrzegając, że dekarbonizacja Niemiec nie będzie łatwa. Dodatkowo minister gospodarki Niemiec Peter Altmaier ogłosił, że rząd niemiecki będzie musiał podnieść cenę za emisję dwutlenku węgla z transportu i ogrzewania budynków, aby spełnić ambitne cele klimatyczne, które narzuca Komisja Europejska.

Rząd Niemiec w zeszłym 2019 roku musiał podnieść cenę emisji CO2 z transportu i ogrzewania budynków do 25 euro za tonę. Plan podwyżek ma wejść w życie w przyszłym roku. Zgodnie z nim, cena emisji wzrośnie do 30 euro w 2022 r., 35 euro w 2023 r., 45 euro w 2024 r. i 55 euro w 2025 r. Przedział cenowy od 55 do 65 euro będzie obowiązywał w 2026 r.

Aktualizacja na 2021 r.

Wysokość dodatkowej opłaty EEG (Erneuerbare-Energien-Gesetz, pol. Ustawa o Energiach Odnawialnych – ustawa regulująca system przywilejów dla producentów prądu ze źródeł odnawialnych w Niemczech) na 2021 r. dla niemieckich odbiorców energii elektrycznej została ustalona na poziomie 6,5 ct/kWh (eurocentów za kilowatogodzinę). W 2020 roku, po wzroście o 5 proc., w porównaniu do roku 2019, opłata wynosi 6,756 eurocentów/kWh. Natomiast w przyszłym roku zgodnie z ogłoszoną decyzją niemieckiego rządu ma spaść do poziomu 6,5 ct/kWh. Jak wyliczają niemieccy operatorzy (50Hertz, Amprion, TenneT i TransnetBW), gdyby nie dotacja z budżetu federalnego, opłata EEG na przyszły rok musiałby być na poziomie 9,651 ct/kWh. W efekcie opłata EEG, aby mogła być na poziomie 6,5 eurocenta/kWh, rząd federalny musi dołożyć prawie 10,8 mld euro, co przełoży się na obniżenie dopłaty EEG o prawie 3,2 ct/kWh, czyli rząd federalny dopłaci blisko 1/3 ceny opłaty EEG na 2021 r.

Zgodnie z danymi Federalnego Urzędu Statystycznego w drugiej połowie 2020 r. Niemcy płacili średnio za prąd 31,16 eurocenta/kWh, a za gaz ziemny – 6,12 eurocenta/kWh.

Według Check24 w grudniu 2021 r. średnia cena prądu dla odbiorców końcowych w Niemczech wynosiła 33,9 eurocenta/kWh (wzrost około 8%), a gazu ziemnego – 9,7 eurocenta/kWh (wzrost około 37%).

Ogólna ocena:
Oceń stronę
[Ilość głosów: 1 Średnia ocena: 5]
KAPE - Krajowej Agencji Poszanowania Energii
9, mar 2020
BOŚ i KAPE wspierają inwestycje w OŹE przez Jednostki Samorządu Terytorialnego (JST)

Bank Ochrony Środowiska S.A. (BOŚ) oraz Krajowa Agencja Poszanowania Energii S.A. (KAPE) rozpoczynają współpracę, której celem jest wspieranie instalowania odnawialnych źródeł energii na terenach szkół administrowanych przez Jednostki Samorządu Terytorialnego (JST).

Bank BOŚ zapewni specjalne kredytowanie w celu umożliwienia sfinansowania budowy instalacji fotowoltaicznych na dachach szkół i terenach przyszkolnych. Środki te będą mogły być wykorzystane przez JST do bezpośredniego sfinansowania instalacji fotowoltaicznych. Preferencyjne kredyty będzie można wykorzystać do realizacji inwestycji przy współpracy z KAPE w formule ESCO (Energy Saving Company), polegającej na spłacie zadłużenia z oszczędności w zużyciu energii po zrealizowaniu inwestycji.

KAPE przeprowadzi analizy opłacalności omawianych przedsięwzięć, uwzględniając formułę rozliczeń inwestycji w formule „ESCO”. Będzie również świadczyć usługi dotyczące monitorowania zużycia energii w szkołach i innych obiektach należących do JST.

Źródło: https://www.kape.gov.pl/blog/aktualnosci-kape-1/post/bos-i-kape-z-inicjatywa-dla-budynkow-jst-190

Ogólna ocena:
Oceń stronę
[Ilość głosów: 0 Średnia ocena: 0]
Program Czyste Powietrze
30, sie 2019
Urządzenia grzewcze spełniające wymagania programu Czyste Powietrze

Aktualne informacje o programie „Czyste Powietrze”


Na stronie Instytutu Ochrony Środowiska — Państwowego Instytutu Badawczego IOŚ-PIB czyste-urzadzenia.ios.edu.pl od dnia 2 września 2019 r. zostanie uruchomiona baza urządzeń grzewczych spełniających wymagania programu priorytetowego Czyste Powietrze.

W pierwszym etapie tj. od 2 września 2019 r. dostępny będzie moduł strony przeznaczony WYŁĄCZNIE dla producentów urządzeń grzewczych. Każdy producent lub przedstawiciel producenta może zarejestrować się na stronie, a następnie dodać swój produkt, który spełnia wymagania programu Czyste Powietrze.

Zgłoszone urządzenia tj. kotły na paliwa stałe, kotły gazowe kondensacyjne oraz olejowe, kolektory słoneczne, panele fotowoltaiczne, pompy ciepła po weryfikacji zostaną umieszczone w ogólnodostępnej bazie urządzeń grzewczych.

Rejestracja PRODUCENTA, korzystanie ze strony, umieszczenie urządzenia w bazie, jest BEZPŁATNE. Baza ma charakter informacyjny, nie będzie stanowiła rankingu ani informacji handlowej, a dodawane urządzenia będą wyświetlane w sposób losowy.

Uruchomienie modułu przeznaczonego dla beneficjentów planowane jest na przełomie września i października 2019 r.

Celem strony jest ułatwienie procesu składania i oceny wniosków o dofinansowanie, poprzez udostępnienie katalogu urządzeń grzewczych spełniających wymagania programu Czyste Powietrze.

Istnieje jeszcze inna lista zawierającą zgłoszone urządzenia grzewcze – kotły i miejscowe ogrzewacze pomieszczeń, które spełniają wymagania ekoprojektu w zakresie efektywności energetycznej i emisji zanieczyszczeń określone w Rozporządzeniu Komisji (UE) 2015/1189 lub Rozporządzeniu Komisji (UE) 2015/1185 na stronie https://powietrze.malopolska.pl/ekoprojekt/

Źródło: https://www.wfos.krakow.pl/baza-urzadzen-grzewczych-dostepna-od-2-wrzesnia/

Ogólna ocena:
Oceń stronę
[Ilość głosów: 0 Średnia ocena: 0]
Panele fotowoltaiczne PV
24, lip 2019
Program „Mój Prąd”

Głównym celem programu „Mój Prąd” z obecnym budżetem 1 mld zł jest zwiększenie produkcji energii z mikro źródeł fotowoltaicznych PV. Dofinansowanie obejmuje do 50% kosztów instalacji, ale nie może przekroczyć więcej niż 5000 zł. Wsparciem mogą zostać objęte instalacje o 2-10 kWp mocy zainstalowanej. Program skierowany jest do gospodarstw domowych. Z prostej analizy wynika, że program jest opłacalny tylko dla najmniejszych instalacji 2-3 kWp, bo tylko dla tych instalacji będzie faktycznie stanowił 50% wsparcia w postaci dofinansowania instalacji fotowoltaicznej.

5 tys. zł wsparcia dla większych instalacji 8-10 kWp ze względu na cenę takiej instalacji jest niewielkim wsparciem w dość drogą instalację fotowoltaiczną. Z dotacji w maksymalnej wysokości 5000 zł skorzystać będzie mogło 200 000 osób. Zasady wypłacania dotacji do instalacji fotowoltaicznych zostaną zawarte w regulaminie programu „Mój prąd”, który jest obecnie opracowywany przez NFOŚiGW.

Grafika przedstawiająca ścieżkę naboru, oceny wniosków i zatwierdzenia dofinansowania w ramach programu „Mój Prąd”.

Grafika przedstawiająca ścieżkę naboru, oceny wniosków i zatwierdzenia dofinansowania w ramach programu "Mój Prąd"
Grafika przedstawiająca ścieżkę naboru, oceny wniosków i zatwierdzenia dofinansowania w ramach programu „Mój Prąd”.

Założenia Programu „Mój prąd”.

  1. Dofinansowanie mikro instalacji fotowoltaicznej o mocy zainstalowanej od 2 kW do 10 kW,
  2. Wysokość dofinansowania w formie bezzwrotnej do 50% kosztów kwalifikowanych instalacji fotowoltaicznej, ale nie więcej niż 5 tys. zł,
  3. Koszty kwalifikowane – koszty zakupu i montażu instalacji fotowoltaicznej,
  4. Jeżeli wnioskodawca otrzymał dofinansowanie lub jest w trakcie realizacji inwestycji fotowoltaicznej w ramach innego programu, nie może ubiegać się o ponowne wsparcie w ramach programu „Mój Prąd”,
  5. Instalacja PV obejmuje panele fotowoltaiczne z niezbędnym oprzyrządowaniem,
  6. Beneficjentem programu jest osoba fizyczna, która jest stroną umowy przyłączeniowej,
  7. Wnioski o dofinansowanie składane będą z formie papierowej. Można je przesłać np. pocztą, kurierem lub złożyć osobiście w NFOŚiGW,
  8. Kwalifikacja kosztów od dnia 23.07.2019 (datą poniesienia wydatku jest data opłacenia faktury),
  9. Projekt nie może zostać zakończony (instalacja przyłączona przez OSD) przed ogłoszeniem naboru, natomiast projekt musi być zakończony na moment składania wniosku o dofinansowanie. Wnioski mogą być dopiero składane po zakupie i montażu instalacji fotowoltaicznej, podpisaniu umowy dwustronnej z dystrybutorem energii i zainstalowaniu licznika dwukierunkowego (co jest równoznaczne z zakończeniem inwestycji),
  10. Wnioskodawca składa wniosek o dofinansowanie, który po zatwierdzeniu staje się umową o dofinansowanie oraz wnioskiem o płatność,
  11. Do wniosku o dofinansowanie należy załączyć: fakturę za zakup i montaż instalacji PV, dowód zapłaty faktury, dokument potwierdzający instalację licznika dwukierunkowego wraz z danymi identyfikacyjnymi konkretnej umowy kompleksowej (wzór dokumentu zostanie opublikowany wraz z ogłoszeniem naboru na stronach NFOŚiGW),
  12. Dofinansowanie może być udzielone jedynie na nowe urządzenia (wyprodukowane nie później niż 24 miesiące przed instalacją),
  13. Projekt nie może dotyczyć wzrostu mocy już wcześniej zainstalowanej instalacji PV,
  14. Beneficjent zobowiązany jest do zgody na ewentualne przeprowadzenie kontroli instalacji w okresie 3 lat od dnia wypłaty dofinansowania,
  15. Beneficjent zobowiązany jest do zgody na przetwarzania i opublikowanie swoich danych osobowych (imię, nazwisko, miejscowość, moc instalacji),
  16. Nie przewiduje się stosowania zabezpieczeń udzielonego dofinansowania.

Informacje o nowym programie Mój Prąd udzielać będą doradcy z Wydziału Projektu Doradztwa Energetycznego: https://doradztwo-energetyczne.gov.pl

Ogólna ocena:
Oceń stronę
[Ilość głosów: 0 Średnia ocena: 0]
Po 12 latach szwedzka gmina sprzedaje turbiny wiatrowe, inwestycja nieopłacalna!
16, lut 2019
Nieskuteczne niemieckie inwestycje w odnawialne źródła energii!

Jeśli te doniesienia się potwierdzą, to jest to drastyczna wiadomość. Bo skoro lider energetyki odnawialnej w Europie, na którego kreują się Niemcy, bardzo źle radzi sobie z podjętymi zobowiązaniami w zakresie polityki klimatycznej, ponosząc przy tym gigantyczne koszty, to po pierwsze jest to bardzo frustrująca wiadomość, a po drugie na własnym przykładzie Niemcy dają innym krajom, wskazówkę czego powinny unikać.

Jak donosi ekspert Mike Shellenberger z organizacji „Environmental Progress” na podstawie wyliczeń, niemiecka polityka energetyczna odnawialnych źródeł energii nie dość, że nie przynosi korzyści, to na dodatek rachunki za prąd wzrosły o 50%, co w konsekwencji spowodowało, że cena prądu w Niemczech w stosunku do sąsiedniej Francji jest prawie dwukrotnie większa. W ciągu ostatnich 10 lat Niemcy wydali około 500 (mld) miliardów euro na odnawialne źródła energii. Efekty wydania tak gigantycznych środków okazały się właściwie zerowy. Zapowiadana redukcja niemieckich emisji CO2 była w tym okresie bliska zeru, a koszty produkcji energii elektrycznej wzrosły prawie o 50%. Niemiecki rząd w czerwcu 2018 r. oficjalnie musiał przyznać, iż nie uda się Niemcom dotrzymać celów klimatycznych na 2020 rok. Pozostaną krajem, w którym kluczowe znaczenie przy produkcji energii elektrycznej nadal będą odgrywały elektrownie opalane węglem brunatnym, a co za tym idzie, Niemcy nadal będą jednym z największych trucicieli w Europie, o czym już pisaliśmy w 2016 roku.

Potwierdzają to dodatkowo publikowane informacje przez Europejską Agencję Środowiska, która stwierdziła, że na 30 największych elektrowni węglowych zlokalizowanych na terenie Unii Europejskiej, emitujących do atmosfery najwięcej zanieczyszczenia, aż 1/3 elektrowni jest zlokalizowana na terytorium Niemiec, a siedem z nich znajduje się w tej niechlubnej „czołówce”.

Wyniki, jakie osiągnęły Niemcy w zakresie tzw. polityki klimatycznej, inwestując olbrzymie środki finansowe na rzecz rozwoju energetyki odnawialnej, nie pozostawiają wątpliwość, że taki model rozwoju nie ma żadnego sensu.

Źródło:

https://twitter.com/ShellenbergerMD/status/1095049743951110147

https://www.bloomberg.com/graphics/2018-germany-emissions/

https://www.forbes.com/sites/michaelshellenberger/2019/02/08/the-only-green-new-deals-that-have-ever-worked-were-done-with-nuclear-not-renewables/

https://www.eea.europa.eu/publications/trends-and-projections-in-the/download

Ogólna ocena:
Oceń stronę
[Ilość głosów: 1 Średnia ocena: 5]
Call Now Button