Czy program moje ciepło to bubel?
9, maj 2022
Czy program moje ciepło to bubel?

Oficjalnie świeżo rozpoczęty program „moje ciepło” (29.04.2022) wygląda na kolejny program, który nie jest przeznaczony dla każdego, jak reklama głosi. Wiele osób myśli, że mając nowo wybudowany budynek i zamontował/zaplanował pompę ciepła, to wystarczy, by się kwalifikować do programu „moje ciepło”. Według mnie założenia programu moje ciepło są dość wyśrubowane jak na polskie warunki budowlane i portfele Polaków.

Kilka wybranych założeń programu moje ciepło:

  • Planowana wartość wskaźnika osiągnięcia celu dla bezzwrotnej formy dofinansowania wynosi co najmniej 57 000 szt. pomp ciepła.
  • Budżet 600 mln zł. Czyli średnia dotacja dla jednej pompy ciepła to około 10,5 tys. zł. Jest to średnia wartość, więc wygórowana nie jest 🙁 https://www.gov.pl/attachment/d448d0a3-0de4-42eb-aef2-7bb544be0b84
  • Wskaźnik EP min. 63 kWh/m²rok (2022 r.) i 55 kWh/m²rok (od 2023 r.) co trzeba udowodnić za pomocą ŚCHE świadectwa charakterystyki energetycznej lub PCHE projektowanej charakterystyki energetycznej
  • Brak możliwości montażu kominka lub kotła na biomasę (obniżające EP) jako dodatkowego źródła wspomagającego c.o./c.w.u. w budynku. Dopuszcza się jedynie miejscowe dogrzewanie pomieszczeń, czyli kominki bez płaszcza wodnego i rozprowadzania ciepłego powietrza po pomieszczeniach lub tzw. kozy grzewcze (oczywiście wszytko eko design lub eko projekt)

Co do kwot i strony finansowej nie będę się wypowiadał. Ale postaram się wypowiedzieć odnośnie wskaźnika EP, czyli Energii Pierwotnej, którą twórcy programu „moje ciepło” mocno wyśrubowali, i nie każdy nowo powstały budynek może spełnić ten warunek uzyskania wskaźnika EP<=63 kWh/m²rok (2022 r.) i EP<=55 kWh/m²rok (od 2023 r.)

Przeczytaj: Co to jest i w jaki sposób obniżyć energię pierwotną EP?

Jak pisałem tutaj jak-spelnic-wt-2021-czyli-wymagania-oszczednosci-energii-i-izolacyjnosci-cieplnej-budynkow-po-31-grudnia-2020-r pan Piotr Krysik z działu budownictwa KAPE dowiódł obliczeniami, że zastosowanie samej pompy ciepła w budynkach wielorodzinnych bez wentylacji mechanicznej z odzyskiem ciepła (rekuperacja) wraz ze wspomaganiem zasilania pompy ciepła z fotowoltaiki (PV) nie gwarantuje obniżenie współczynnika EP dla nowo wybudowanych budynków jednorodzinnych EP<=70 kWh/m²rok, a dla budynków wielorodzinnych EP<=65 kWh/m²rok oddawanych po 01.01.2021 do użytkowania.

Wartości energii pierwotnej EP przy zastosowaniu pompy ciepła
Wartości energii pierwotnej EP przy zastosowaniu pompy ciepła

Z moich długoletnich doświadczeń i obliczeń wysuwa się bardzo podobne spostrzeżenie, że bez rekuperacji i/lub fotowoltaiki (przede wszystkim stary sposób rozliczania net metering, gdyż większą rolę we wskaźniku EP odgrywa ogrzewanie, które stosujemy w zimie kiedy produkcja prądu z PV jest znikoma) bardzo ciężko uzyskać od 2023 r. wskaźnik EP poniżej wartości 55 kWh/m²rok. Więc jeżeli w Twoim budynku oprócz spełnionych standardów izolacji termicznej budynku WT 2021 i zamontowaniu/planowaniu montażu pompy ciepła nie posiadasz wentylacji mechanicznej z odzyskiem ciepła (rekuperacja) i/lub fotowoltaiki, za pomocą której w znaczącym stopniu zasilasz pompę ciepła do ogrzewania i przygotowania ciepłej wody użytkowej, to uzyskanie wymaganego poziomu wskaźnika energii pierwotnej EP do programu moje ciepło będzie bardzo trudne, albo wręcz niemożliwe. Wskaźnik zależy jeszcze od innych ważnych czynników w obliczeniach, ale te powyższe są najbardziej znaczące.

A może skoro można używać miejscowych podgrzewaczy pomieszczeń typu kominek/koza opalanych drewnem (biomasa) to pojawia się mglisty pomysł, aby choćby parę procent np. 5% udziału w ogrzewanym budynku stanowiła biomasa. To spowoduje mały, bo mały jest udział tego nośnika w ogrzewaniu (lokalnym – miejscowym) budynku, ale zawsze to coś w tak upragnionym obniżeniu EP. Czy to dobry pomysł i czy takie rozwiązanie jest dopuszczalne przez weryfikatorów wniosków? Tego nie wiem. Jest to jedynie „głośne” rozważanie różnych sposobów obniżenia problematycznego poziomu energii pierwotnej EP.

Istnieje jeszcze inny sposób: znajdą się osoby uprawnione do wystawiania świadectw charakterystyki energetycznej, które nie będą się bały stracić swoich uprawnień. Pokusa jest duża, może rozkwitnąć kolejny rynek nieuczciwych świadectw tzw. wpisanych z palca bez obliczeń, żeby tylko zmieścić się poniżej tych wspomnianych wartości. Zastanawiam się jak NFOŚiGW będzie weryfikował te świadectwa energetyczne? Bo jeżeli będzie to dokładnie sprawdzane to z mojego puntu widzenia konkurencja może się „odgórnie wykruszyć” a potencjalny klient może stracić parę stówek za nic niewarty dokument (ŚCHE świadectwo charakterystyki energetycznej lub PCHE projektowana charakterystyka energetyczna), lub ryzykować za te pre stów, że się uda. Znając polskie realia, oczywiście tak może być 🙂

Ogólna ocena:
Oceń stronę
[Ilość głosów: 1 Średnia ocena: 5]
Call Now Button